Fotel i pufa z granulatem: co tak naprawdę jest w środku worka sako?

Fotel i pufa z granulatem: co tak naprawdę jest w środku worka sako?

Kupując fotel sako, patrzysz na kolor, tkaninę i rozmiar. A to, co decyduje o tym, jak się na nim siedzi i jak długo Ci posłuży, jest niewidoczne, schowane w środku. Bohaterem każdej pufy i fotela z granulatem jest wypełnienie. Jako rodzinna manufaktura, która od dwóch dekad sama szyje i napełnia swoje meble w Nysie, wiemy o tym wnętrzu wszystko. I właśnie dlatego chcemy Ci je pokazać, zanim wybierzesz swój worek sako.

Co jest w środku pufy sako? Granulat EPS w pigułce

Wnętrze naszych puf i foteli wypełnia granulat EPS, czyli drobne kuleczki ze spienionego polistyrenu. Każda perełka to w około 95% powietrze zamknięte w szczelnych komoreczkach, dlatego materiał jest wyjątkowo lekki, a mebel łatwo przesuniesz jedną ręką. Pojedyncza kulka ma średnicę mniej więcej od 3 do 5 mm i to ona, w masie milionów, daje ten charakterystyczny, otulający komfort.

Dlaczego akurat EPS? Bo łączy cechy, których nie da się podrobić zwykłą gąbką:

  • dopasowuje się do ciała: każda kuleczka reaguje na nacisk osobno, więc fotel układa się pod Twój kształt, a nie odwrotnie,
  • jest lekki: przeniesiesz pufę z pokoju na taras bez wysiłku,
  • nie chłonie wilgoci: zamknięte komórki nie wciągają wody, co ogranicza ryzyko zawilgocenia i nieprzyjemnego zapachu,
  • trzyma temperaturę: granulat działa lekko termoizolacyjnie, więc siedzisko nie wychładza się tak jak twardy mebel.

Granulat, styropian, „groszek”, kulki: czy to to samo?

Tak. I to jedno z najczęstszych źródeł zamieszania przy zakupie. W sieci znajdziesz „fotel z wypełnieniem styropianowym”, „pufę ze styropianem w środku”, „fotel z groszkiem”, „pufę z grochem” albo „fotel z kulkami styropianowymi”, a za każdym razem chodzi o to samo wypełnienie: granulat EPS.

Skąd tyle nazw? „Styropian” to potoczne określenie spienionego polistyrenu (EPS to po prostu jego skrót techniczny). „Groszek” czy „groch” wzięły się od wielkości i kształtu kuleczek, bo przypominają drobne ziarenka. „Kulki” to po prostu opis formy. Niezależnie więc, czy szukasz fotela z granulatem, fotela styropianowego czy pufy z grochem, trafiasz na ten sam, sprawdzony materiał. Różnica jest nie w nazwie, lecz w jakości tego granulatu, o czym za chwilę.

Jak wypełnienie wpływa na komfort siedzenia

Komfort fotela sako to wypadkowa trzech rzeczy, które dzieją się w środku:

1. Świeżość granulatu. Nowe, regularne kuleczki mają idealnie kulisty kształt i delikatny, perłowy połysk. Dają sprężystość i „loft”, czyli tę puszystą objętość, dzięki której pufa się odbudowuje po wstaniu. Granulat z odzysku, pokruszony czy spłaszczony, siada szybciej i gorzej trzyma formę. Dlatego w EcoYoung napełniamy meble świeżym granulatem. To nie miejsce na oszczędności.

2. Ilość wypełnienia. To ona reguluje, czy fotel jest miękki i „rozlewający się”, czy bardziej sprężysty i podpierający. Mocno wypełniony worek daje twardsze, stabilniejsze oparcie, a luźniej wypełniony głębsze zapadanie się i miękkość. Jedno i drugie ma swoich zwolenników.

3. Praca pojedynczej kulki. Bo granulat nie jest jednolitą bryłą, tylko milionami niezależnych elementów. Każdy ustępuje pod naciskiem osobno, więc siedzisko dopasowuje się do pleców, karku i nóg dokładniej niż sztywna pianka.

Jeśli zastanawiasz się nad konkretnym modelem, zobacz nasze fotele i leżanki albo flagowy Fotel Leno, który najlepiej pokazuje, jak granulat EPS pracuje pod ciałem.

Dlaczego pufa z czasem „siada” i czy to wada?

Nie. To naturalna cecha materiału, nie usterka. Pod ciężarem ciała kuleczki EPS z czasem lekko się ugniatają i kondensują, tracąc trochę objętości. Po kilkunastu miesiącach regularnego używania możesz zauważyć, że siedzisz odrobinę niżej, a oparcie trudniej uformować. To znak, że warto dosypać świeżego granulatu, a nie kupować nowy mebel.

Sam proces uzupełniania, a także czyszczenie tkaniny, opisaliśmy krok po kroku w osobnym poradniku: Jak dbać o pufę, by służyła latami. Tu wystarczy wiedzieć jedno: dobra pufa to mebel na lata, bo jej wnętrze można odświeżyć.

„Worek sako bez wypełnienia”: czy kupić sam pokrowiec?

Część osób szuka worka sako bez wypełnienia, z myślą o samodzielnym napełnieniu albo wymianie samej tkaniny. To ma sens, jeśli zależy Ci na elastyczności. Pamiętaj jednak, że ilość i jakość granulatu to dokładnie to, co decyduje o komforcie, a sam pokrowiec to dopiero połowa mebla.

Jeśli potrzebujesz wypełnienia do pufy sako, czyli świeżego, oryginalnego granulatu EPS w odpowiedniej ilości, po prostu napisz do nas. Jako producent dobierzemy ilość do Twojego modelu i podpowiemy, ile sypać, żeby odzyskać dawną formę. Nie zgadujesz, tylko pytasz tych, którzy ten fotel uszyli.

Dlaczego u nas wnętrze ma znaczenie: szwalnia w Nysie

Nie jesteśmy anonimowym marketem, który odsprzedaje towar z palety. Jesteśmy rodzinną firmą z 20-letnim stażem i własną szwalnią pod domem w Nysie. Sami szyjemy pokrowce i sami napełniamy je granulatem, dlatego wiemy, co siedzi w środku każdej pufy, którą wysyłamy.

To wnętrze projektujemy też z myślą o bezpieczeństwie: nasze worki sako mają podwójny system zamknięcia, żeby dziecko nie dostało się do kulek.

Komfort, który czujesz, siadając na naszym fotelu, nie bierze się z koloru tkaniny. Bierze się z tego, czego nie widać, i z tego, że ktoś, kto to uszył, naprawdę zna każdy centymetr swojego mebla.


Masz pytanie o wypełnienie albo chcesz dosypać granulatu? Napisz do nas, pomożemy dobrać ilość i przywrócić Twojej pufie pełną formę.

Powrót do blogu